FILOMATA - Przedszkole

  • slidebg1
    Przedszkole Tęczowa Kraina FILOMATY
    - odkrywamy świat
  • slidebg1
  • -->
FilomataPrzedszkole

XVIII WIELKA PARADA SMOKÓW W KRAKOWIE

8 Czerwca 2018, 8:47

03.06.2018r. nasze najstarsze przedszkolaki wraz ze swymi starszymi kolegami z SP FILOMATA wzięły udział w niezwykłym wydarzeniu – Paradzie Smoków „Smoki z dziennika Marco Polo”. Ponad 1000 dzieci z całego kraju przeszło ulicami krakowskiej starówki  w kolorowym korowodzie prezentując wykonane przez siebie smoki.  Nasz smok „Niepokonany Fajerwerek” zajął III miejsce w konkursie na najpiękniejszego i najbardziej pomysłowego smoka. A oto jego historia, którą wymyśliły Biedroneczki:

 

„ Po dalekie krainy świata…”

            „ W odległych Chinach mieszkał smok. Zapragnął on wyruszyć na wakacje. Wzbił się w niebo i wyruszył w nieznane. Leciał długo, daleko, aż zobaczył przedszkole, a w nim bawiące się dzieci. Bardzo mu się to miejsce spodobało. Zapukał do okna naszej Sali, a my je otworzyliśmy. Wsadził przez otwór łeb, ale nie umiał się cały w nim zmieścić. Wyszliśmy więc do niego. Smok był bardzo ciekawy kim jesteśmy i co my tutaj robimy. Przedstawiliśmy się  i zaprosiliśmy go do wspólnej zabawy. Ach jaka to była radość grać w piłkę, bawić się w berka i skakać na skakance razem ze smokiem! Smok tak bardzo nas polubił, że jednym ruchem ogona zgarnął nas wszystkich i posadził na swój grzbiet. Polecieliśmy wysoko, wysoko i jeszcze wyżej! Lecieliśmy między chmurami, a wszystko na ziemi wyglądało na takie małe, malutkie. Przelecieliśmy przez tęczę i ku naszemu wielkiemu zdziwieniu smok zmienił swoje barwy na barwy tęczy. Jak się okazało smoczysko zabrało nas w podróż do jego ojczystego kraju – do Chin. Mogliśmy tam podziwiać wiele innych smoków, które były bardzo przyjazne ludziom, mądre i piękne. Zobaczyliśmy Wielki Mur Chiński, niezmierzone pola ryżowe, pałac i tron cesarza z jego lśniącymi złotymi zdobieniami. Naszą wycieczkę zakończył pokaz kolorowych fajerwerków, które przed wiekami wynaleźli właśnie Chińczycy. Smok był bardzo dumny ze swojej tradycji i kultury. Niestety czas było wracać… Zmęczeni ogromem wrażeń zasnęliśmy na olbrzymim grzbiecie smoka i obudziliśmy się już w naszym przedszkolu, w Polsce. Po powrocie wszyscy poczęstowaliśmy się pysznymi lodami, po których smok zamiast zionąć ogniem zaczął puszczać mydlane bańki. Dlaczego? Nikt z nas nie wie, nawet on sam, choć przecież jest taki mądry. Podzieliliśmy się z nim naszą radością i dziecięcym uśmiechem.

            A teraz my zabraliśmy naszego smoczego przyjaciela w podróż do Krakowa, aby poznał nasze tradycje i obyczaje, i oczywiście poznał nowego kolegę – Smoka Wawelskiego.”